Historia
Legenda
 
 
Legenda głosi, że córka Celesty właściciela ziem iłownickich, który zamieszkał z Czechach, dostała w wianie włości Iłownickie.
 
Spacerując po okolicznych pięknych  lasach znalazła ranną lisiczkę. Zabrała ją więc i otoczyła troskliwą opieką.
 
Lisiczka wdzięczna swojej pani za uratowanie życia odpłaciła jej wielkim przywiązaniem. Chodziła u boku Pani wierni jak niejeden pies...
 
  Herb Iłownicy:dama z lisiczką
 
Początki…
Iłownica leży na obszarze Śląska Cieszyńskiego. Jest jego częścią od początku swych dziejów. Powstała bowiem  w czasie, gdy pierwszy książę cieszyński Mieszko I rozbudowywał swe księstwo, zwane później cieszyńskim. Iłownica został założona na przełomie XIII i XIV wieku. W tym samym czasie powstała też Rudzica, Roztropice i wiele innych wiosek Ziemi Cieszyńskiej. Pierwszą informację Iłownicy znajdujemy w księdze uposażeń diecezji wrocławskiej. Znajduję się tam następująca informacja - “Item In Gylownita”  (Także w Iłownicy).  Można dodać, że o sąsiedniej Rudzicy wspomniano -  “Item In Rudgeri villa, primo silva inciditur” (Także w wiosce Rudgera, jeszcze wycina się las).
 
Kolejna informacja o Iłownicy pochodzi dopiero z końca XIV wieku. W 1392 roku w źródłach uchwytny jest prawdopodobny właściciel wioski - Janko z Iłownicy. Następny znany właściciel to Mikołaj z Iłownicy, często utożsamiany przez historyków ze znanym w księstwie cieszyńskim Mikołajem z Dębowca. Nie wiadomo w jakim stopniu Mikołaj był sukcesorem Jana z Iłownicy. 
 
Warto jeszcze dodać, że w 1327 roku Iłownica razem z całym Księstwem Cieszyńskim stała się częścią Królestwa Czech. W 1452 roku zaś stała się razem z Rudzicą, Ligotą i Roztropicami przedmiotem wymiany między dwoma książętami cieszyńskimi - Wacławem i Bolesławem. 
Więcej informacji o Iłownicy pochodzi z XVI wieku. Na początku tego wieku wioskę miał uzyskać  w ramach nadania księżny Anny rycerz Franciszek Mleczko. Nie udało się jak dotąd potwierdzić naukowo tego faktu. Pewnym jest, że Mleczkowie byli przez długi czas właścicielami Iłownicy. W źródłach ujawniają się w latach 40 XVI wieku. Pierwszym  przedstawicielem tego rodu był Tomasz Mleczko z Iłownicy. Uzyskał on kilka przywilejów dla swego majątku - las rozciągający się od Pierśca po dzisiejszy Landek, pozwolenie na utrzymywanie szewca i kowala, a także potwierdzenie dla własności całego majątku. Mimo to, w 1571 roku Mleczko sprzedał Iłownicę swemu sąsiadowi, Wacławowi Rudzkiemu z Rudz na Rudzicy. Był on kanclerzem księstwa a zarazem jednym z czołowych możnych. Iłownica posłużyła mu jako wiano dla córki Zofii, która wyszła za mąż za Michała Radockiego, prawdopodobnie na początku lat 80,  przez co szlachcic ten stał się kolejnym właścicielem Iłownicy.
 
 
 
Niemiecko języczna mapa
Księstwa Cieszyńskiego z 1893 roku
 
 
Radocki  nie utrzymał długo wioski. W 1600 roku sprzedał ją przybyłemu nieco wcześniej na teren księstwa cieszyńskiego Wojciechowi Byszyńskiemu z Byszyny. Cena, jaką Byszyński musiał zapłacić za wioskę wynosiła 8000 talarów. Tym sposobem Iłownicę nabył nowy ród. Byszyńscy mieli być dobrymi gospodarzami. Rozwinęli gospodarkę rybną (do dziś istnieje staw zwany potocznie Byszyną), nabyli też prawa do wyrębu w lasach książęcych, a także uzyskali cesarskie potwierdzenie dla swych majętności. Przyszło im jednak gospodarować w trudnych czasach, bowiem na XVII wiek przypada okres najcięższy dla Księstwa Cieszyńskiego - okres wojny 30 - letniej. Przyniosła ona Ziemi Cieszyńskiej ogromne spustoszenie i zniszczenia, które na pewno nie ominęły też Iłownicy.
 
Mniej więcej w połowie XVII wieku Iłownica przeszła pod własność mało znanego rodu Jugowiczów, przy czym ostatni z rodu Byszyńskich, Jan, ciągle zamieszkiwał w Iłownicy. W ciągu jego życia Jugowiczowie zdążyli wydać swą córkę za Kacpra Celestę. Synem z tego małżeństwa był Jan Kaziemierz Celesta. Po śmierci Jana Byszyńskiego to właśnie on przejął Iłownicę. Miało to miejsce w 1686 roku. Jego pierwszym dziełem było wzniesienie dworku tarasowego w Iłownicy, tuż nad rzeką, na północnym zboczu wzgórza rudzickiego. Dworek i cały kompleks dworski częściowo istnieją do dziś. Do niedawna nad wejściem do domu Celesty umieszczona była tablica z herbem i datą 1690, ale niestety, tablica owa znikła. O samych Celestach mówi się, że nie byli dobrymi gospodarzami. Mieli jakoby doprowadzić do spadku poziomu produkcji rybnej, a  także do buntów chłopskich. Nie jest to do końca prawdą, ponieważ rewolty chłopskie, jakie nawiedziły Księstwo Cieszyńskie w XVIII wieku były też odpowiedzią na wyzysk ze strony Komory Cieszyńskiej. Dość, że w roku 1792 Celestowie sprzedali wioskę (a także Kisielów, którego też byli właścicielami), Komorze Cieszyńskiej. Odtąd, aż do 1918 Iłownica była własnością arcyksiążąt habsburskich.
 
  
"Młyn pański"
 
Byszyńscy likwidują stary folwark drewniany, budując nowy, murowany w stylu tarasowym (późny renesans). Dom mieszkalny z tego okresu zachował się do dzisiejszych czasów (nr domu 2). Nad drzwiami wejściowymi do budynku do niedawna widniał herb rodu Byszyńskich, żółw, nad którym są trzy sześcioramienne gwiazdy i rok 1690.
 
 
Bok domu mieszkalnego murowanego folwarku Byszyńskich.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Front domu mieszkalnego murowanego folwarku Byszyńskich.
  
   
 
 
Herb rodu Byszyńskich.
 
Żółw, nad którym widnieją trzy sześcioramienne gwiazdy i rok 1690.
   
 
Pierwsza szkoła…
Na początku XIX wieku powstała w Iłownicy pierwsza szkoła. Do tego czasu dzieci iłownickie musiały uczęszczać do szkółki parafialnej w Rudzicy, jako że Iłownica od XVII wieku była częścią parafii rudzickiej. Szkoła została wzniesiona w dzielnicy Zakęcie (lub gwarowo Zokynci, dziś jest to już nazwa zapomniana). Nieco później została ona objęta patronatem Macierzy Szkolnej dla Śląska Cieszyńskiego, co wyraźnie podniosło poziom nauczania, jak i, co chyba najważniejsze, świadomości narodowościowej. Szkoła ta funkcjonowała do połowy lat 30 XX wieku.
 
 
    Pierszy budynek szkolny
 
 
W budynku znajdowała się jedna sala lekcyjna i mieszkanie dla nauczyciela.
W latach 1907-1920 szkołą kierował Stanisław Rzeszowski, zaś w latach 1923-1939 Engelbert Palowski.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Uczniowie z nauczycielemprzed budynkiem starej szkoły
    
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Jako szkoła budynek był wykorzystywany do 1935r, tj. 120 lat. Następnie do 1950r. służył jako mieszkanie i sklep, a później jako siedziba gminy, poczty i biblioteki. Zburzony został w 1985r.
 
 
Wiek XIX…
Iłownica w omawianym okresie (początek XIX wieku) miała 496 jochów powierzchni, zamieszkiwało ją 501 mieszkańców, a numerów domów było 99. Istniały dzielnice: Wieś, Kępa, Zakęcie i Zastawie, oraz częściowo Dół. Wioskę już wtedy przedzielały stawy. Po Wiośnie Ludów (1848 - 1849) znaczenia nabrali we wsi tak zwani “siedloki” - bogaci chłopi. To właśnie z ich kręgu jakiś czas później wyłoniły się zręby samorządu gminy Iłownica. Źródła archiwalne z drugiej połowy XIX wieku wskazują, że duże znaczenie w wiosce miały następujące rody: Gawlasy, Kopcie, Męcnarowscy, Zahurzoki.
 
W momencie wybuchu I wojny światowej wielu mężczyzn z Iłownicy zostało powołanych do armii cesarsko - królewskiej. Służyli przeważnie w następujących regimentach piechoty: 31 rezerwy, 56 i 100. Walczyli na wschodzie oraz w Alpach. Prawdopodobnie 14 z nich straciło życie, w tym jeden z nich został zastrzelony w Iłownicy przez żandarmerię austriacką w 1917 roku. Nazwiska kilku Iłowniczan znalazły się w 1934 roku na pamiątkowej tablicy koło probostwa w Rudzicy. Pomnik ten został odnowiony w roku 2010.
 
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę Iłownica stała się częścią powiatu bielskiego województwa śląskiego. Pozostała samodzielną gminą. W roku 1921 powstała w wiosce Ochotnicza Straż Pożarna. Stało się po tym, jak w ciągu jednej nocy spłonęły trzy domy i zginęło jedno dziecko. Założycielami byli: Jan i Jerzy Brzóska, Jan, Józef i Franciszek Faranowie, Franciszek i Józef Tymon, Karol i Józef Zbijowscy oraz Jan Gawlas. Pierwszym komendantem był Jan Farana, a po jego śmierci w 1934 roku Karol Zbijowski, aż do 1945 roku. Co jednak ciekawe, najnowsze badania archiwalne przeprowadzone przez Jerzego Polaka wskazują, że straż istniała już w XIX wieku.
 
 
Nowa szkoła…
Nowa Polska już była. Kwitła i rozwijała się.
Nie wiadomo kto był autorem pomysłu wybudowania nowej, pięknej szkoły. Jednak starsi mieszkańcy pamiętają, że tę piękną szkołę zawdzięczamy Prezydentowi Ignacemu Mościckiemu, który bardzo chętnie przyjeżdżał do Iłownicy polować na kaczki. To właśnie prezydent sprowadził słynnego architekta, legionistę i powstańca śląskiego- Tadeusza Michejdę, który został autorem projektu.
 Dziś z łezką w oku czytamy o sporze między częściami wsi dotyczącym lokalizacji nowej szkoły.
„Wieś” chciała mieć szkołę u siebie, bo tam była strażnica, „Żakęcie” protestowało, głównie, dlatego, że wybrany teren był podmokły i istniało duże prawdopodobieństwo zalewania budynku.
Mieszkańcy wpadli, więc na pomysł, że wykopią część fundamentów we „wsi” i jeśli w ciągu 3 dni nie będzie w nich wody to szkoła stanie we wsi. Mieszkańcy Żakęcia (nazwa ta nie jest obecnie używana, obejmowała teren obecnej szkoły i pobliskiego lasu) sprytnie, pod osłoną nocy, nawieźli wody i zalali wykopy. Rankiem zapadła decyzja na korzyść obecnej lokalizacji.

Nowoczesna, jak na ówczesne warunki, sześcioklasowa szkoła publiczna im. Marszałka J. Piłsudskiego powstała, przy zaangażowaniu wszystkich mieszkańców, w 1935 roku.
Akcją budowy z dużym zaangażowaniem i poświęceniem kierowali: Engelbert Palowski- ówczesny kierownik szkoły, Jan Kopeć- wójt Gminy Iłownica, Stanisław Tymon – mistrz budowlany.
 

 
Engelbert Palowski  
 
Zdjęcie szkoły w budowie, rok 1930.
U dołu zdjęcia stoją: budowniczy, kierownik, wójt…/prawdopodobnie także architekt Tadeusz Michejda /

 
 
 
 
Z jednego z zachowanych świadectw szkolnych z 1936 roku wynika,że uczono wtedy religii, języka polskiego, rachunków z geometrią, przyrody żywej, fizyki i chemii, higieny, geografii i nauki o Polsce współczesnej oraz robót kobiecych.
Niedługo trwała radość i duma z pięknej szkoły…

 
 
II wojna światowa
II wojna światowa przyszła do Iłownicy zaraz na początku września. Jeszcze w końcówce sierpnia na Kępie okopali się polscy żołnierze, prawdopodobnie z II batalionu 202 pułku piechoty 21 Dywizji Górskiej. 1 września kilkakrotnie przelatywały niemieckie samoloty. Po południu pojawili się pierwsi uchodźcy - szli od Pierśca na Bronów. 2 września w południe w lesie od strony Zaborza pozycje zaczęli zajmować pierwsi żołnierze niemieccy z 45 dywizji piechoty. Strzelanina zaczęła się po południu i trwała aż do wieczora. Straty niemieckie nie są znane, ale Polacy stracili dwóch zabitych. Żołnierze ci zostali pochowani na cmentarzu w Rudzicy, ale później okupanci wywieźli ich ciała w nieznane miejsce. Dla Iłownicy zaczęła się okupacyjna noc, która trwała do zimy 1945 roku. Szczególnie bolesne były nakazy wyjazdów do przymusowej pracy, co dotykało zwłaszcza różnego rodzaju specjalistów - murarzy, cieśli. Jeszcze bardziej tragicznym przeżyciem było powoływanie do Wermachtu. Kilkudziesięciu mężczyzn trafiło do niemieckiej armii, ale przetrwało niewielu. Wyzwoleniem dla Iłownicy miała być zimowa ofensywa Armii Czerwonej w 1945 roku, ale przyniosła ona wiosce ogromne zniszczenia. W wyniku oporu wojsk niemieckich front stanął w poprzek Iłownicy. Walki pozycyjne trwały do kwietnia, doprowadzając do zniszczenia 75% zabudowań wioski. Mieszkańcy byli ewakuowani do Bronowa, Ligoty i Zabrzegu. Do zniszczeń wojennych doszło jeszcze szabrowanie pozostawionych domostw przez żołnierzy sowieckich.
 
 
Wolność…
Wolność wróciła wraz z wiosną i oddziałami partyzanckimi w kwietniu 1945 r.
Powracający z tułaczki mieszkańcy zastali ruiny i zgliszcza.
Szybko przystąpiono do odbudowy domów, gospodarstw, ale i szkoły. Przecież dzieci musiały jak najszybciej nadrobić stracony czas.
W 1946 roku do Iłownicy przyjeżdża małżeństwo Tadeusz i Helena Holiszowie, którzy rozpoczynają nauczanie iłownickich dzieci. Z Rudzicy przychodził tez ksiądz Ferdynand Niemiec by uczyć dzieci religii.
 
 
 
 Kierownik Tadeusz Holisz i pani Rozalia Witkowska
z uczniami rocznika 1932, 1933. Zdjęcie z roku 1947.
 
 
Nauczanie objęło wszystkie dzieci urodzone między 1931 a 1940 rokiem. Łączono je w dwie grupy: młodszą i starszą. Młodzież w wieku 15-16 lat odchodziła ze szkoły, mając ukończone po 3,4 lub 5 klas.
Lata mijały, przybywało nauczycieli, więc nauka mogła powoli rozpocząć się normalnym systemem klasowym: jeden rocznik- jedna klasa.

Wieś się rozwija…
W 1946 roku zelektryfikowano całą wieś.
W 1958 r. Ochotnicza Straż Pożarna buduje nową remizę.
W 1962 r. założona zostaje spółka wodna, która przystępuje do melioracji i drenowania podmokłych terenów Iłownicy.
Pod koniec lat sześćdziesiątych modernizuje się drogi. Główna droga zostaje utwardzona i poszerzona. Powoduje to uruchomienie w 1970 roku linii autobusowej PKS Bielsko – Iłownica. Ponadto tym okresie uregulowana zostaje na odcinku 2,5 km rzeka Iłownicą, co ma zapobiec powodziom. Buduje się też mosty i wiele domów prywatnych.
W latach 1982- 1985 przeprowadza się przez wieś wodociąg.
Również w 1982 roku Ochotnicza Straż Pożarna z inicjatywy Naczelnika Gminy oraz Komendy Wojewódzkiej OSP przy znacznym zaangażowaniu mieszkańców rozpoczęła budowę Domu Strażaka, który przekazano mieszkańcom w dniu 22 lipca 1984 roku.
W latach późniejszych zgazyfikowano wieś.
W roku 2009 rozpoczęto odprawianie Mszy Św. w nowowubodowanym kościele, który jest wotum wdzięczności za pontyfikat Jana Pawła II. 
           

Szkoła także rozwija się...
 
Kolejni kierownicy i dyrektorzy szkoły:
Tadeusz Holisz – 1946 -1949,
Alojzy Mżyk – 1949 -1964,
Jadwiga Mżyk - 1964/1965
Dominik Duźniak –1965 - 1984
Małgorzata Duźniak – 1984 - 1991,
Zofia Polok – 1991 - 2007,
Ewa Sowa - 2007-
W tym czasie do szkoły doprowadzono bieżącą wodę, zrobiono centralne ogrzewanie, wykonano nową elewację budynku i boisko szkolne.
W ostatnich dwudziestu latach przeprowadzono wiele remontów m.in. remont dachu czy ubikacji. Wybudowano także piękną, nowoczesną salę gimnastyczną z szatniami, sanitariatami i kotłownią. Wyremontowano bibliotekę i świetlicę.
 Wyposażono w nowe urządzenia szkolny plac zabaw. Wyposażono sale lekcyjne w nowe krzesła, stoliki i szafki. Wyremontowano ogrodzenie. Wymienione zostały okna w części budynku i drzwi wejściowe.

Jesteśmy świadomi, że nasza wiedza o historii tego terenu i naszej szkoły jest niepełna. Dlatego zwracamy się z prośbą do tych, dla których cenne są nasze starania o zatrzymanie przeszłości w pamięci pokoleń i potrafią nam pomóc swą wiedzą lub przechowywaną dokumentacją.
 
„Dobrze, że w skrzydła wyposażamy dzieci, ale bez wiedzy o swoich korzeniach nie będą wiedziały gdzie ich gniazdo, skąd są, gdzie zawsze mogą powrócić”